Tytuł: 19 razy Katherine
Autor: John Green
Wydawnictwo: Bukowy Las
Gatunek: literatura obyczajowa
Ogólne wrażenie: Zaskakująca pod każdym względem
Ocena: 9/10
John Green należy do moich ulubieńców wśród pisarzy, więc gdy tylko kupiłam kolejną jego książke skakałam z radości. Liczyłam na kolejną genialną powieść o niesamowitych nastolatkach i to też dostałam :) A jak mi się spodobała ?
Colin Singelton ma miano cudownego dziecka, sam siebie jednak uważa za niedoszłego geniusza. Uwielbia tworzyć anagramy, czyta minimum 400 stron dziennie, biegle zna kilkanaście języków, poświęca nauce większość swojego czasu, a jego wskaźnik inteligencji jest niezwykle wysoki. Colin ma jednak takie swoje małe dziwactwo. Zakochuje się on jedynie w dziewczynach o imieniu KATHERINE. Największym problem jest jednak to, że wszystkie go porzucają. Gdy K-19 łamie mu serce, Colin wyrusza w podróż w nieznane ze swoim najlepszym przyjacielem Hassanem. Przeżywają wiele przygód, ale co najważniejsze nie ma z nimi ani jednej Katherine.
Z początku dosyć ciężko było mi się przekonać do tej książki, jednak zamiast się poddać coś mnie przy niej trzymało. Teraz już wiem, że warto było czekać. Dlatego pomimo dość ciężkiego początku i dużej ilości matematyki, nie należy się zniechęcać !
Książka dużo zyskuje dzięki przypisom, sporej ilości ironii, sarkazmu, specyficznemu poczuciu humoru oraz oryginalnym bohaterom. Opowiada o poszukiwaniu siebie, z czym powinno się utożsamić większość z nastoletnich czytelników.
19 razy Katherine wyróżnia się wśród książek Greena. Nie porusza poważniejszych tematów, jest lekką, ciekawą i zabawną powieścią. Jednak jeżeli nie czytaliście jeszcze żadnej książki Johna Greena radze abyście zaczęli od czegoś innego (Szukając Alaski, Gwiazd naszych wina). Ogólne wrażenie bardzo pozytywne, a książka zaskoczyła mnie niezwykle miło :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz